Kategoria: Spotkania

Sprawozdania z odbytych spotkań Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego. Na przykład: wygłoszonych referatów, spacerów z przewodnikiem, wykładów online

  • Zbiory i działalności Archiwum Ośrodka Karta

    Zbiory i działalności Archiwum Ośrodka Karta

    Spotkanie odbyło się 25.04.2017.

    Prelegentka: Katarzyna Januszewska ,archiwistka w Archiwum Dokumentowym Ośrodka Karta

    W poszukiwaniu losów jednostki. Prezentacja zbiorów i działalności Archiwum Dokumentowego Ośrodka Karta

    Ośrodek Karta jest niezależną organizacją pozarządową, która między innymi prowadzi największe w Polsce archiwum społeczne. Archiwalia, które są pozyskiwane (głównie od osób prywatnych), to fotografie, dokumenty, korespondencja, dzienniki oraz nagrania audio i wideo, a także pamiątki i muzealia. Pracownicy i wolontariusze Ośrodka docierają do świadków historii w Polsce i na całym świecie, nagrywają ich relacje, zabezpieczają i chronią dokumenty, które mogłyby ulec zniszczeniu.

    Zasób Ośrodka karta obejmuje między innymi: Archiwum Wschodnie (1901-1956), Archiwum Opozycji (1956-1990) oraz Kolekcję „Solidarność” – narodziny ruchu wpisane przez Międzynarodowy Komitet Doradczy UNESCO w ramach programu „Pamięć Świata” na międzynarodową listę najważniejszych światowych zbiorów archiwalnych, W sumie jest to 1 800 metrów bieżących dokumentów, 280 000 zdjęć i 5 000 nagrań – relacji świadków historii.

    Indeks Represjonowanych – opracowaną w Ośrodku bazę danych 1 500 000 biogramów i dokumentacji osób represjonowanych w ZSRR przekazano 8 maja 2013 do IPN.
    Ośrodek Karta zajmuje się także upowszechnianiem historii prowadząc działalność wydawniczą i edukacyjną. Tutaj powstaje kwartalnik historyczny „Karta” oraz wiele książek i albumów. Oprócz wydawnictw tradycyjnych Karta udostępnia przez Internet 46 000 publikacji.

    Ośrodek Karta to nie tylko archiwa, ale także wiele działań na rzecz poznawania i zachowania historii, która staje źródłem zrozumienia, buduje wspólnotę, i wspiera pojednanie. Z inicjatywy tej organizacji powstał Domu Spotkań z Historią – miejsce znane chyba nam wszystkim. Inicjatywą Karty jest również integracja ruchu archiwów społecznych w Polsce w ramach projektów Archiwa społeczne w Polsce oraz Cyfrowe Archiwa Tradycji Lokalnej. W ramach tej akcji działa 450 podmiotów. I wiele więcej.

  • Spotkanie ze Stowarzyszeniem Gwara Warszawska

    Spotkanie ze Stowarzyszeniem Gwara Warszawska

    Spotkanie odbyło się 27.03.2017.

    Prelegenci: Martyna Goździuk i Janusz Dziano, pasjonaci języka dawnej Warszawy, współtwórcy Stowarzyszenia Gwara Warszawska

    Jak mówiła warszawska ulica opowiada Stowarzyszenie Gwara Warszawska

    Przedstawiciele Stowarzyszenia Gwara Warszawska wprowadzili słuchaczy w podstawowe arkana języka, którym kiedyś posługiwała się część warszawiaków. Było to złożenie wielu kultur, elementy dialektu mazowieckiego, germanizmów, rusycyzmów oraz języka jidysz. Ale to nie tylko słowa i specyficzna wymowa, to esencja charakteru tego miasta. To przebojowość, humor i pozytywne cwaniactwo, czyli wszystko to co sprawiło, że miasto wciąż trwa i się rozwija.
    Uczestniczący w wykładzie mieli możliwość poznania z jakich języków pochodziły i w jaki sposób powstawały poszczególne słowa czy wyrażenia. Al także jakie czynniki kształtowały różnice językowe pomiędzy różnymi częściami miasta. Chyba najbardziej widoczne były one pomiędzy prawo (będąca bardziej pod wpływem języka rosyjskiego) i lewobrzeżną (większe wpływy języka niemieckiego) częściami miasta.
    Dla niektórych zaskakujący był fragment, w którym słuchacze dowiedzieli się jakie elementy gwary na stałe zadomowiły się w dzisiejszym codziennym języku, czasami tracąc swoje oryginalne znaczenie. Zwroty, powiedzonka, słowa charakterystyczne dla Warszawy cały czas brzmią na ulicach miasta, więc wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy, że używa gwary warszawskiej.
    W wykładzie oczywiście nie zabrakło informacji o słynnych wiązankach, których kunszt, niestety został wyparty przez zaledwie kilka nowych wyrazów używanych jako przecinki.

    Mimo, że gwara warszawska była używana przez, jak to niektórzy z pogardą określają, niziny społeczne, jest to część kultury Warszawy i powinna być przynajmniej przez mieszkańców znana. Pisał o niej „Wiech” – Stefan Wiechecki, pasjonowali się nią luminarze II RP oraz ludzie literatury jak Julian Tuwim czy Leopold Tyrmand.

    Stowarzyszenie Gwara Warszawska stara zainteresować tematem wszystkich warszawiaków, zarówno rodowitych jak i flancowanych. Misją jest ocalenie od zapomnienia języka Warszawy i pokazanie, że „warsiaska nawijka” zasługuje na uwagę. Stowarzyszenie skupia się na działalności kulturowo-edukacyjnej w zakresie promocji gwary warszawskiej, tradycji i folkloru Warszawy.
    Na stronie Stowarzyszenia Gwara Warszawska można znaleźć między innymi słownik gwary.
    Aktualne informacje o działaniach są dostępne na facebooku.

    W drugiej części odbyło się tradycyjne Spotkanie Świąteczne.

    Stowarzyszenie Gwara Warszawska
    Stowarzyszenie Gwara Warszawska
  • Dzieje potomków Jana Henryka KLAWE

    Dzieje potomków Jana Henryka KLAWE

    Spotkanie odbyło się 27.02.2017, Prelegentka: Maria Klawe-Mazurowa

    O książce „Z Meklemburgii do Warszawy, dzieje potomków Jana Henryka KLAWE”

    „Z Meklemburgii do Warszawy” to pierwszy tom zapowiadanej trylogii „Dzieje potomków Jana Henryka KLAWE”. Tom pierwszy zawiera historię jego, dwu pokoleń jego potomków i ich rodzin. Jan Henryk KLAWE był imigrantem z Niemiec, młynarzem, który po 3 rozbiorze Polski przywędrował na ziemię polskie. Osiedlił się on w mieście Warta, gdzie mielił zboże w miejskim, a potem własnym wiatraku. Tylko jeden z synów, najmłodszy poszedł w ślady ojca i prowadził wiejski młyn w piotrkowskim. Również i jego synowie kontynuowali tę tradycję. Pozostali trzej synowie Jana Henryka KLAWE zamieszkali w Warszawie i tu zakładali rodziny. Dwu z nich zostało piekarzami, a trzeci ślusarzem. Potomkowie najstarszego z braci byli wierni Warszawie mieszkając i zakładają własne firmy rzemieślnicze, które później stworzyły podwaliny wielkiego przemysłu warszawskiego – piwowarskiego i farmaceutycznego.

    W wyniku dogłębnych kwerendy autorka mogła nam opowiedzieć ni tylko kim byli potomkowie Jana Henryka Klawe, ale również gdzie mieszkali, jak wyglądały ich domy, ale też jakie mieli słabostki i przyjemności, czy nawet jak się ubierali w połowie XIX wieku. Poszukiwania w informacji w prasie warszawskiej dały rezultat w postaci wiedzy, jak się udzielali społecznie i w jakich akcjach dobroczynnych uczestniczyli.

    Na kartach książki czytelnik może obserwować, jak Klawowie stopniowo przekształcali się z warszawskich rzemieślników pochodzenia niemieckiego w polskich mieszczan i przemysłowców, obywateli miejskich i wiejskich.

    Z panią Marią Klawe-Mazurową mieliśmy już okazję się spotkać w zeszłym roku, gdy opowiadała o różnych pułapkach czyhających na genealogów.

    Maria Klawe-Mazurowa jest z wykształcenia historykiem, autorka skryptów, materiałów edukacyjnych i źródłowych oraz przeszło setki artykułów popularyzujących reformę edukacji i metody nauczania historii. Przed kilku laty podjęła pogłębioną kwerendę archiwalną dotyczą Jana Henryka KLAWE, Efektem poszukiwań jest dotarcie do wielu źródeł wyjaśniających kwestie do tej pory błędnie przedstawiane na kartach lektury przedmiotu.

    Zdjęcia ze spotkania wykonane przez Igora Strojeckiego.

  • Skarby w archiwach sądowych i jak je odnaleźć

    Skarby w archiwach sądowych i jak je odnaleźć

    Spotkanie odbyło się 30.01.2017.

    Prelegent: Bartłomiej Czyżewski wykształcenia prawnik, pracownik sądu w Łodzi, członek TGCP

    Skarby w archiwach sądowych i jak je odnaleźć

    Prelegent mówił między innymi o rodzajach dokumentacji sądowej, miejscach jej przechowywania, podziale akt sądowych na kategorie. Także przybliżył tematykę współczesnych i dawnych ksiąg wieczystych (hipotecznych), oraz akt notarialnych. Bartłomiej zaprezentował przykładowe zasoby archiwów i możliwości dostępu do nich.
    Była też część praktyczna – jak szukać. Czyli jak to wygląda jak się pójdzie do sądu, co robić i mówić. Wzbudziła ona długą dyskusję, kontynuowaną w kuluarach na temat podawania uzasadnienia w podaniach o dostęp do dokumentów. Zwolennikom podawania podstawy prawnej nie udało się dojść do ustalenia wspólnego stanowiska ze zwolennikami podstawy faktycznej (czyli, że potrzebujemy tego dokumentu do badań genealogicznych). Ze znanych nam innych dyskusji na ten temat, urzędnicy również nie mają wspólnego stanowiska.

    Bartłomiej Czyżewski jest członkiem Towarzystwa Genealogicznego Centralnej Polski, z wykształcenia prawnik, pracuje w sądzie w Łodzi. Oprócz genealogią interesuje się numizmatyką (blog Monetkowe bajania) i jedzeniem (blog Obiednie), ale dzięki uprawianym sportom, to ostatnie zupełnie nie wpływa na jego sylwetkę.

  • O starej, warszawskiej rodzinnie Piekarskich

    O starej, warszawskiej rodzinnie Piekarskich

    Spotkanie odbyło się 28.11.2016.

    Prelegentka: Małgorzata Karolina Piekarska, dziennikarka prasowa i telewizyjna oraz blogerka i pisarka

    Opowieść o starej, warszawskiej rodzinnie Piekarskich

    Małgorzata Karolina Piekarska opowiedziała o losach swojej rodziny i zaprezentowała najcenniejsze dokumenty z archiwum starej, warszawskiej rodzinny Piekarskich oraz osób z nimi spowinowaconych. Podzieliła się swoimi doświadczeniami w przechowywaniu i gromadzeniu rodzinnych pamiątek oraz wykorzystywaniu ich w badaniach genealogicznych i naukowych. Pani Piekarska będzie również mówiła o trudnych sytuacjach na które można się natknąć poznając historię swojej rodziny. Przykładem takiej arcytrudnej sytuacji, jest bardzo osobista historia, której część można przeczytać w książce jej autorstwa pt. „Dziewiętnastoletni marynarz”. Równie poruszająca historia jest związana z powstaniem książki „Syn dwóch matek”, która przez pryzmat losów dziecka opowiada o wysiedlemiach z Zamojszczyzny podczas II wojny światowej. Książka jest również atrakcyjna ze względu na bardzo nietypowe współautorstwo – dwu osób piszących w różnym czasie. Obie książki dotyczą losów najbliższych osób Pani Piekarskiej. Niewątpliwie dla niejednej ze słuchających tych wręcz intymnych opowieści rodzinnych, spotkanie to będzie inspiracja lub umocnieniem postanowienia opisania w szerszej formie losów swojej rodziny.

    Małgorzata Karolina Piekarska z zawodu jest dziennikarką prasową i telewizyjną oraz blogerką i pisarką – prezesem Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Z zamiłowania i tradycji rodzinnej varsavianistką i genealogiem. Wszystko zgodnie z zasadą, że jeśli chcemy znać swoją przyszłość i wiedzieć dokąd zmierzamy, powinniśmy wiedzieć kim jesteśmy, a tego nie dowiemy się bez odpowiedzi na pytanie: skąd przychodzimy.
    Sama mówi: „O swojej rodzinie wiem sporo i cały czas poszerzam tę wiedzę. Wszystko dzięki zdjęciom, dokumentom, listom, świadectwom, czyli krótko mówiąc papierom, a także grzebaniu w archiwach państwowych.”
    O doświadczeniach zawodowych Małgorzaty Karoliny Piekarskiej można więcej przeczytać na stronie piekarska.com.pl, a o genealogii na blogu piekarscy.com.pl.

    Pani Małgorzata Karolina Piekarska przekazała do biblioteki Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego swoje 4 książki:
    najnowszą Syn dwóch matek
    „Czucie i Wiara” czyli… warszawskie duchy
    Dziewiętnastoletni marynarz
    Tropiciele
    Bardzo dziękujemy.

  • Rodziny szlacheckie powiatu radzymińskiego

    Rodziny szlacheckie powiatu radzymińskiego

    Spotkanie odbyło się 26.09.2016.

    Wykład miał się odbyć przed wakacjami, ale ze względu na chorobę prelegenta został przełożony na termin wrześniowy.

    Prelegent:Piotr Szymon Łoś, Dziennikarz radiowy

    Powiązania rodzinne i próby stworzenia zrębów genealogii rodzin szlacheckich i ziemiańskich dawnego powiatu radzymińskiego od drugiej połowy XIX do XXI wieku

    Genealogia w badaniach historii ziemiaństwa pełni rolę pomocniczą. Nie jest celem samym w sobie. Niemniej, gdy zbiera się informacje, niezbędne do charakterystyki np. danej rodziny czy konkretnych postaci ze środowiska szlachecko-ziemiańskiego, pojawiają się „schody” i sięgnięcie do genealogii musi być głębsze. Tak było np. w przypadku rodziny Puciatyckich z majątku Wólka Dąbrowicka w powiecie radzymińskim. Tradycja rodzinna przekazywała historię bohaterów okresu powstania styczniowego. I na to są dowody. Jest nawet wzmianka o konfiskacie majątku jako represji carskiej po powstaniu 1863 roku. Mimo dość wiarygodnego źródła, jakim są epitafia nagrobne, jak na razie nie udało się jednak udowodnić ciągłości współcześnie żyjących potomków rodu z jednym z bohaterów powstania. Tradycja, epitafia, inne zapiski są, ale dowodu czysto genealogicznego nie ma. Mimo własnego przekonania o ciągłości rodziny po mieczu, nie mogłem napisać w historii tego rodu: „wnuk takiego a takiego powstańca styczniowego. Ciekawie też „odnalazły się” elity omawianego regionu – okazało się, że jeszcze w drugiej połowie XX wieku na terenie powiatu radzymińskiego mieszkali potomkowie Stefana Dobrogosta Grzybowskiego, jednego z luminarzy tej zamożnej i senatorskiej rodziny.

    Piotr Szymon Łoś
    Dziennikarz radiowy (Polskie Radio „Radio dla Ciebie”), prowadzący i wydawca licznych audycji publicystycznych, przeważnie poświęconych kulturze, historii i tradycjom regionu Mazowsza, m.in. „Gościniec” (1997-2010), „Krajobrazy Mazowsza”, „Rody i Rodziny Mazowsza”, „Łosiowisko”; pasm codziennych (popołudniowego, porannego), audycji monograficznych (np. o rodzinie Sienkiewiczów, metropolicie A. Szeptyckim, S. Cacie-Mackiewiczu, I. Dzieduszyckiej). Prowadzący przedsięwzięcia programowo-edukacyjne („Turniej Gmin”, „Debaty ekologiczne”). Autor reportaży społeczno-kulturalnych, europejskich, o społeczności Romów itd. W zawodzie dziennikarskim od 1993 roku, także publikacje prasowe w „Życiu Warszawy”, „Najwyższym czasie”, „Spotkaniach z zabytkami”, prasie lokalnej.
    Pasjonuje się historią regionu Mazowsza i Podlasia i dziejami ziemiaństwa polskiego. Autor biogramów dla Instytutu Historii PAN (słownik ziemian), prelegent w sesjach popularno-naukowych na ww. tematy, autor książki „Szkice do portretu ziemian polskich XX wieku” (wyd. Rytm 2006, wyróżnienie w Nagrodzie im. Prof. Jerzego Łojka za ww. książkę) i artykułów w kwartalniku PTZ „Wiadomości Ziemiańskie”.

  • Rodzina Geber z Alzacji

    Rodzina Geber z Alzacji

    Spotkanie odbyło się 27.06.2016.

    Prelegent: Maciej Adam Markowski, członek Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego

    Z Alzacji do Warszawy – historia rodziny Geber

    Przedstawiono historię Geberów, którzy z Alzacji przybyli do Warszawy w połowie XIX wieku (między 1853 a 1856 rokiem). Z wykształcenia farbiarze tworzyli zręby farbiarstwa jedwabiu w Polsce, a następnie jako pierwsi w Królestwie Polskim i całej Rosji stworzyli pralnie chemiczne. Pierwsza pralnia chemiczna na świecie powstała w 1849 roku w podparyskim Saint-Denis, a w Warszawie pierwsze informacje o praniu chemicznym można znaleźć w Kurierze Warszawskim z 1856 roku. W Warszawie znalazła się trójka rodzeństwa Geberów: Jean, Charles i Barbara, żona Józefa Judlina (w ich rodzinnym mieście – Altkirch pozostał tylko jeden z braci – Francois). Zdaje się, że Józef Judlin był spiritus movens całej wyprawy i działalności w Polsce. Najpierw prowadzi firmę w Lipkowie (zwanym później Sienkiewiczowskim), a następnie we wsi Grochów. Po jego śmierci w nieszczęśliwym wypadku podczas rozruchu pralni pod Berlinem w 1867 roku, przez 8 lat firmą zarządza jego żona Barbara, a następnie jej brat Charles.
    Pod kierownictwem Charlesa i jego syna Karola pralnia chemiczna i farbiarnia się rozbudowała i powiększono sieć punktów przyjęć. W Warszawie było ich 7, a na Pradze, w Częstochowie, Łodzi, Białymstoku, Lublinie, Siedlcach, Płońsku, Skierniewicach, Łowiczu, Kutnie, Włocławku, Kielcach i Radomiu, po jednej. Według niektórych ogłoszeń do Grochowa przysyłano materiały do prania i farbowania także z Hamburga, Wrocławia, Szczecina, Drezna, Kopenhagi, Magdeburga, Frankfurtu nad Odrą, Poznania, Liśnicy, Bydgoszczy, Greifswaldu i Landsbergu (Gorzowa). W legendach rodzinnych przetrwała opowieść, że prano szaty koronacyjne jednego z carów.
    Trzecie pokolenie imigrantów całkowicie się spolonizowało. Wnuk Charlesa Gebera, również Karol bierze udział w rozbrajaniu Niemców, tworzenia zrębów państwowości polskiej, a następnie w wojnie z bolszewikami. Wnuk Jana Gebera: Henryk Karol Czarnecki, bierze czynny udział w przygotowaniach po stronie Polski do plebiscytu na Śląsku.
    W okresie międzywojennym firmę początkowo prowadzi Karol Geber, a następnie jego brat Henryk. W tym czasie następuje przeprowadzka z Grochowa (okolic ronda Wiatraczna) na Kamionek (ul. Lubelska).

    Charles Geber miał także córkę Emilię, która wyszła za Węgra Sandora Duma de Vajda Hunyad. Ich wnuczką była miedzy innymi Halina Martinowa z d. Duma de Vajda Hunyad, pseud. „Dorota” „Maja”, „Zakos” jedna z założycielek i wieloletnia przewodnicząca Funduszu Inwalidów AK i Pomocy na Kraj, a syn ich wychowanki, Heleny Eberlein (sierota z bliskiej rodziny) to znany Jan Rossman porucznik AK (pseudonimy: „Wacek”, „Kuna”), harcmistrz, członek Głównej Kwatery Szarych Szeregów.

    Podczas II wojny światowej zakład jest dwukrotnie niszczony, raz podczas obrony Warszawy w 1939 i drugi raz pod koniec wojny.
    Los jego jest ostatecznie przypieczętowany przez tzw. władzę ludową.

    Więcej o losach rodziny można poczytać na blogu Kim Oni byli i wysłuchać w archiwum radia RDC

  • Rodzina Klawów

    Rodzina Klawów

    Spotkanie odbyło się 30.05.2016.

    Prelegentka: Maria Klawe-Mazurowa, Z wykształcenia historyk, z zawodu gospodyni domowa

    Pułapki Genealogii, czyli różne przypadki rodziny Klawów

    Prelegentka w referacie, na podstawie badań nad swoją rodzina, przedstawiła liczne przykłady błędów i pułapek na które może się natkną się genealog w swoich poszukiwaniach.
    Jednym z pierwszych przykładów było, ile kłopotu może sprawić dziedziczenie imion zarówno pierwszych jak i drugich oraz ich wymienne używanie w różnych dokumentach. Następnie omawiane były pułapki zastawiane przez zmiany w prawie spadkowym.
    Referat pokazał, że należy wszystko sprawdzać w źródłach. Okazuje się, że nie tylko współczesne opracowania należy traktować z ostrożnością, bo nawet taryffa domów miasta Warszawy z epoki może wprowadzać w błąd i należy ją sprawdzić z aktami hipotecznymi. Także trzeba pamiętać, że również kilkakrotnie mogła zmieniać się numeracja domów (tzw. policyjna).
    Prezentacja była bogato ilustrowana przykładami z publikacji wielu autorów.

    Jednym z najbardziej znanych przedstawicieli rodziny Klawe był aptekarz Henryk Klawe. W 1860 roku założył swoją pierwszą własną aptekę w Warszawie. Z czasem pojawiła się kolejna i duże laboratorium przy aptece. Z czasem laboratorium zostało przekształcone w fabrykę pod nazwą „Laboratorium Chemiczno-Farmaceutyczne Mgr. Klawe”, które już pod zarządem syna Stanisława rozwijało się bardzo dynamicznie. Był to jeden z największych producentów farmaceutycznych w Polsce międzywojennej. Produkowano tam wiele skomplikowanych i nowoczesnych farmaceutyków sprzedawanych na całym świecie. Ale najbardziej znane ówczesnemu zwykłemu „zjadaczowi tabletek” były tabletki na ból głowy, od których podobno pochodzi warszawskie gwarowe określenie „klawe” czyli fajne. Po wojnie Laboratorium podzieliło los pozostałych firm prywatnych – zostało przejęte przez państwo i obecnie znane jest pod nazwą Warszawskie Zakłady Farmaceutyczne „Polfa”.