19 marca 2022 roku o godzinie 14:00 spotkaliśmy się przed bramą cmentarza tatarskiego w Warszawie.
Jest to jedno z najbardziej orientalnych miejsc w Warszawie. Muzułmański Cmentarz Tatarski został założony w 1867 po zamknięciu z powodu zapełnienia Muzułmańskiego Cmentarza Kaukaskiego przy ul. Młynarskiej.
Ten niewielki cmentarz stał się miejscem ostatniego spoczynku wyznawców Allaha, dla których Polska była drugą ojczyzną.
Na tym ciekawym spacerze dowiedzieliśmy się:
– komu na nagrobku napisano „Śpij spokojnie w tym grobie, niech się Kaukaz przyśni Tobie”?
– dlaczego Jadwiga Smosarska odwiedziła ten cmentarz?
– kim był azerski książę tutaj spoczywający?
– kto stawał z Buńczukiem za Polskę?
– kto zostawił swoje złoto w Azerbejdżanie ?
Po cmentarzu oprowadził nas warszawski przewodnik miejski, Adrian Sobieszczański
Spacer był bezpłatny dla członków WTG w ramach opłaconej składki członkowskiej.
Prelegent Maciej MARKOWSKI, członek zarządu WTG, autor bloga Kimonibyli.pl
Wystąpienie dotyczyć będzie relacji (czasami zaskakujących) przodków oraz powinowatych rodziny estońskich baronów Freytag von Loringhoven. Korzenie rodu znajdują się w Westfalii i sięgają początku XII wieku, W Inflantach pojawił się około XIV wieku. Na początku XVIII wieku te tereny znalazły się pod panowaniem Rosji, a baronowie Freytag von Loringhoven piastowali wysokie urzędy państwowe lub byli oficerami armii carskiej. Prelekcja jednak nie będzie się skupiać na samej rodzinie Freytag von Loringhoven, a na linii żeńskiej (rodzinach Weschke i Herbst) oraz jej otoczeniu.
Prelekcja ze względu na stan epidemiologiczny odbyła się Online.
Z wielkim smutkiem informujemy, że 03 grudnia 2021 odszedł nasz kolega Waldemar Raczko. Waldemar Piotr Adam Raczko urodził się 29.04.1938 r. w Warszawie, zmarł 03.12.2021 r. w Warszawie. Syn Zygmunta Raczko i Anieli z domu Tusiewicz. Członek Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego zaangażowany w jego działalność. W latach 2016-2019 jego wiceprezes. Przez wiele lat zajmował się naszą biblioteką.
Ukończył studia na Politechnice Warszawskiej w 1960 r. na Wydziale Sprzętu Mechanicznego o specjalności technika uzbrojenia. W 1984 roku uzyskał stopień naukowy doktora nauk technicznych na SGGW w Warszawie. W czasie swojej pracy związany był z rozwojem maszyn i urządzeń dla przetwórstwa spożywczego.
Był dyrektorem Instytutu Maszyn Spożywczych (IMS). Po przejściu na emeryturę zajął się badaniami genealogicznymi. Losy rodziny od końca 18 wieku związane były z Ziemią Liwską skąd przybyli ze Żmudzi. Protoplastą rodziny był Raczko, Rafał vel Raczko Saczkowicz z Puczyc herbu Gozdawa (więcej o genealogii rodziny).
Waldemar propagował badania DNA jako jedną z metod poszukiwań genealogicznych. Ostatnie pożegnanie Waldemara odbyło się dnia 20 grudnia br. (poniedziałek) o godz.12:00 w Drewnianym Kościele na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.
Prelegent: Piotr Nojszewski, członek Zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.
Wystąpienie lekko futurologiczne. Czy w niedalekiej przyszłości poszukiwania genealogiczne będą łatwiejsze?
Prelegent opowiedział o przyszłości genealogii w tym nowych trendach, narzędziach informatycznych, ale też wpływie cyfryzacji administracji publicznej.
Na świecie genealogia rozwija się dzięki genealogom-wolontariuszom, firmom komercyjnym, ale także instytucjom religijnym. Jak na tym tle wyglądają perspektywy stowarzyszeń lokalnych w Polsce?
Spotkanie odbyło się 29 LISTOPADA 2021 roku w klubokawiarni Pożyteczna na Mokotowie
Prelegent: Rafał Skąpski, dawno temu już gościł w Warszawskim Towarzystwie Genealogicznym. Dwa lata temu, miał powtórnie się z nami spotkać, aby opowiedzieć o opracowanych przez siebie pamiętnikach swojej Babci Zofii z Odrowąż-Pieniążków Skąpskiej z Galicji. Pandemia uniemożliwiła nam odbycie tego spotkania. Niedawno wydał drugi tom jej wspomnień z Pomorza i podkrakowskiego Hebdowa, więc okazja jest podwójna. Rafał Skąpski był wiceministerem kultury w latach 2001–2004, od 2005 do 2015 dyrektorem Państwowego Instytutu Wydawniczego. Obecnie jest prezesem Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek.
Spotkanie odbyło się 25 PAŹDZIERNIKA 2021 roku w klubokawiarni Pożyteczna
O książce Dziwne jest serce kobiece… tom 2
Wspomnienia z Pomorza i Hebdowa Zofii z Odrowąż-Pieniążków Skąpskiej to kontynuacja wydanego w 2019 tomu Dziwne jest serce kobiece…Wspomnienia galicyjskie. Autorka przenosi nas teraz na Pomorze, gdzie w odrodzonej Polsce toczą się dalsze losy jej i najbliższych. Tłem są zarówno ważne wydarzenia o randze narodowej, jak i drobne, lecz barwne przypadki życia spędzanego na prowincji. Druga część tomu to zapis dramatycznych przeżyć rodziny podczas II wojny światowej i okupacji. W tym czasie autorka żyje w podkrakowskim majątku Hebdów. Dziwne jest serce kobiecie… tom 2 jest wciągającą lekturą nie tylko dla miłośników wspomnień i rodzinnych sag, w której pojawia się wiele historycznych postaci.
Wiesław Myśliwski
Pisarstwo Zofii Skąpskiej nabiera w tym tomie dodatkowych rumieńców, a historia Jej życia i życia Jej rodziny to niemal gotowy scenariusz na film czy serial obyczajowo-przygodowy. Barwne, soczyste postaci, zaskakujące losy bohaterów, a życie Autorki bogate w dramatyczne i zaskakujące zdarzenia… Warto przeczytać.
Józef Hen
Po drugi tom wspomnień Zofii Skąpskiej sięgnąłem pełen uznania dla wartkości narracji i zdolności obserwacji Autorki, co zapamiętałem z tomu pierwszego. Historia jednej rodziny osnuta wokół historycznych przeżyć całego kraju to opowieść niemal uniwersalna o losie Polski i Polaków pierwszej połowy XX wieku. Bogate, ociekające faktami i zaskakującymi koligacjami przypisy stanowią dodatkowe tło opowieści, układają się w osobną, równoległą narrację o Polsce, której już nie ma.
Eustachy Rylski
Nostalgia za rodzinną Sądecczyzną konfrontuje się w drugim tomie wspomnień Zofii Skąpskiej z trudem rozpoczynania nowego życia na Pomorzu, w którym wszystko jest inne: pejzaże, ziemia, zapachy, ludzie, obyczaje. Drugi tom wspomnień Zofii Skąpskiej jest fascynującym zapisem niełatwej akceptacji tej inności i stworzenia w nowym miejscu swojej małej ojczyzny na dwie międzywojenne dekady. Polecam.
Rafał Skąpski
Matkę mego Ojca widziałem nie więcej niż dwa, trzy razy w życiu. Miałem wówczas lat kilka, Babcia odpowiednio więcej… Była więc osobą mało mi znaną i emocjonalnie dość odległą; tak poukładały się rodzinne losy. Ale wszystko się odmieniło, gdy okazało się, iż w zasadzie bez większego trudu potrafię odczytać dość specyficzny, zawiły charakter Jej pisma. A było co czytać i przepisywać; pozostawiła dwadzieścia jeden stukartkowych zeszytów zapisanych gęsto, trudno czytelnym pismem. Wspomnień obejmujących osiemdziesiąt lat życia, niemal dzień po dniu notowanych. Przepisując rękopis poznawałem nieznaną mi wcześniej Babcię, lepiej niż gdybym spędził z nią dzieciństwo. Poznawałem Jej myśli, marzenia i poglądy. Stawała mi się coraz bliższa z każdą przeczytaną i przepisaną stronicą. Dowiadywałem się o Jej dniu powszednim, o zajęciach domowych, dzieciństwie mego Ojca i jego rodzeństwa, o Jej pasjach społecznych, zamiłowaniach artystycznych, współpracy z prasą początkowo lwowską, później sądecką, krakowską, pomorską…
Zofia Skąpska urodziła się 24 maja 1881 r. w Kaliszu, zmarła 14 sierpnia 1961 r. w Krakowie. Dzieciństwo spędziła w majątku Goszczynno i Krakowie, gdzie odebrała staranne wykształcenie. W roku 1900 wyszła za mąż za Jana Skąpskiego. W panieńskich czasach krakowskich i przez pierwszych kilka lat małżeństwa pisała często i dużo. Snuła różne opowieści inspirowane szkolną lekturą, marzeniami, rozwijającą się uczuciowością. Na pierwszą publikację zdecydowała się w 1903 r. w piśmie „Przełom”. Jej teksty znalazły uznanie wśród czytelników, a także w redakcji, która zamówiła u niej kolejne utwory. Zofia Skąpska równolegle pisała również wspomnienia, których, być może niezamierzonym przez Autorkę walorem, jest przedstawienie, poprzez koleje życia swojej rodziny, historii kraju i ukazanie uniwersalizmu losów narodu i kilku pokoleń inteligencji polskiej.
Z wielkim smutkiem informujemy, że 27 września 2021 odeszła nasza koleżanka Renata Celmer. Genealogią interesowała się od wielu lat, zbierała rodzinne pamiątki, dokumenty, odwiedzała miejsca zamieszkiwane przez jej przodków, spisywała wspomnienia najstarszych członków rodziny. Od 2014 była aktywnym członkiem Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego. Współorganizowała nasze comiesięczne spotkania. W roku 2016 weszła w skład zarządu WTG jako jego sekretarz. Aktywnie pomagała w organizacji 25-lecia WTG oraz Środkowoeuropejskich Spotkań Genealogicznych w Warszawie.
Jej drugą wielką pasją były podróże. Zwiedziła Stany Zjednoczone, Hawaje, Wschodnie i Zachodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych, Indie, Hongkong, Afrykę Północną, państwa Basenu Morza Śródziemnego, Wschodnią i Zachodnią Europę. Mimo rozwijającej się choroby w roku 2017 udała się do Ziemi Świętej.
Miała potrzebę zdobywania wiedzy. Ukończyła kurs genealogiczny zorganizowany przez Muzeum Polin. A w roku 2021 roku ukończyła studia podyplomowe z genealogii na Wydziale Historycznym UKWS. Jej praca dyplomowa pt. „Wywód przodków Alicji Apolonii Kościelniak z Mierzejewskich” została bardzo dobrze oceniona. Cieszyła się, że pomimo trudności ukończyła studia podyplomowe. Planowała poświęcić swój czas na badania historii swojej ukochanej Choszczówki. Mieliśmy okazję odwiedzić Renatę 23 września w jej domu w Choszczówce. Otrzymaliśmy w prezencie egzemplarz jej pracy dyplomowej, którą wydrukujemy w biuletynie Quaerenda WTG. Niestety nasze spotkanie okazało się ostatnim. Zapamiętamy Renatę jako osobę bardzo serdeczną, życzliwą ludziom, chętnie pomagającą innym. Twoja radość życia i uśmiech będzie nam zawsze towarzyszyć. Zostaniesz na zawsze w naszej pamięci.
Pozostawiła kochających: męża Stanisława, dwójkę Synów oraz czwórkę Wnuków.
Pożegnanie Renaty obyło się dnia 6 października o godzinie 13:00 na Powązkach w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie.
sztandar Związku Drużyn Konduktorskich Rzeczypospolitej Polskiej Koło Wilno z 1929 r
Stacja Muzeum w Warszawie realizuje właśnie projekt „Wydanie drukiem książki (reportażu historycznego) Dominiki Leszczyńskiej pt. Kolejarze z Wileńszczyzny”, dofinansowany ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Dotację uzupełnią środki z budżetu Samorządu Województwa Mazowieckiego oraz środki własne Stacji Muzeum.
W ramach projektu zostanie wydana książka opowiadająca o losach kilku kolejarskich rodzin z terenu Wileńszczyzny: od czasów zaborów po przymusową ekspatriację z Kresów w latach 1945-1946. Tak jak w przypadku poprzedniego tomu „Historii Kolejowych” – traktującego o budowniczych Kolei Wschodniochińskiej – autorkę do działania inspirują zasłyszane opowieści, odnalezione wspomnienia i nagrania oraz otwarte domowe szuflady, które w jej przekonaniu stanowią niewyczerpane źródło wiedzy o przeszłości. Dzięki takim działaniom chronimy od zapomnienia sylwetki pracowników dróg żelaznych, zwykle bohaterów drugiego planu, których życie i byt materialny wiązał szeroki, normalny albo wąski tor.
W zbiorach Stacji Muzeum znajduje się niewiele eksponatów o tematyce kresowej. Przedwojenne Muzeum Kolejowe zostało ogołocone z co cenniejszych zabytków już w 1939 r. poprzez wywiezienie ich do Niemiec, pozostałe spłonęły lub zaginęły. Ocalały jedynie pojedyncze egzemplarze. Jednym z ciekawszych muzealiów jest sztandar Związku Drużyn Konduktorskich Rzeczypospolitej Polskiej Koło Wilno z 1929 r. (nr inw. MUZ/V/31), który trafił do Muzeum Kolejnictwa w dość niejasnych okolicznościach, za pośrednictwem stołecznego Technikum Kolejowego.
Niestety, po wojnie na temat wysiedlenia Polaków z Wileńszczyzny (niesłusznie zwanego repatriacją) milczało się, nie było też przyzwolenia na pozyskiwanie eksponatów do zbiorów ani prowadzenia badań w tym zakresie. Publikacja książki Kolejarze Wileńszczyzny wydaje się być doskonałą okazją do „odrobienia tej lekcji” i upamiętnienia ludzi kolei z dawnych Kresów Wschodnich.
To dlatego chcielibyśmy, aby równolegle z książką powstawał Portret Kolejarza Kresowego, tworzony wspólnie z Warszawskim Towarzystwem Genealogicznym. Będzie on towarzyszył publikacji na wszystkich etapach promocji, pojawi się m.in. w prasie, Internecie czy na fasadzie Stacji Muzeum przy ul. Towarowej.
Gorąco prosimy o sięgnięcie do archiwów rodzinnych i udostępnienie skanów bądź fotografii pracowników kolei, w szczególności dawnej Petersbursko-Warszawskiej Drogi Żelaznej oraz międzywojennej DOKP Wilno.
Pliki w formie elektronicznej można nadsyłać bezpośrednio do autorki reportażu na adres: lub (rozdzielczość 300-600 dpi TIFF, zapis bez kompresji, jeżeli zdjęcia są w sepii to skan w kolorze, jeśli czarno białe to skan w skali szarości). Zapraszamy też do kontaktu korespondencyjnego i telefonicznego (Stacja Muzeum, ul. Towarowa 3, 00-811 Warszawa, tel. 22-620 04 80 w. 123) oraz do upowszechniania niniejszego apelu wśród Państwa przyjaciół, znajomych czy sąsiadów. Więcej informacji o całym przedsięwzięciu znaleźć można na stronie internetowej Muzeum: https://www.stacjamuzeum.pl/pl.kolejarze_z_wilenszczyzny.html
Wszystkim Darczyńcom, których materiały trafią do książki lub utworzą Portret Kolejarza, zechcemy odwdzięczyć się egzemplarzem autorskim Kolejarzy z Wileńszczyzny.
Pierwszy wykład online był dostępny w sobotę 27 czerwca 2020 o godzinie 18:00. Następne prelekcje ukazywały się co tydzień. Wystąpienia zostały przetłumaczone na polski, angielski i niemiecki. Dodatkowo nieco później odbyło się spotkanie online z prelegentami.
Łuck, Równe, Żytomierz. Jak korzystać z inwentarzy online w państwowych archiwach obwodowych na Ukrainie. Sergij Batogowski, Ukraina link
Jak cię pokonać cholero? Walka z epidemią cholery z 1831 roku w Rejencji Opolskiej w świetle rozporządzenia z 4 maja 1831 prezydenta Prowincji Śląskiej. Aleksandra Starczewska-Wojnar, Archiwum Państwowe w Opolu link
Akta najnowsze z lat 1945-1990 – nowe pole badawcze dla genealoga. Iwona Fischer, Archiwum Narodowe w Krakowie link
Genealogiczne spotkania z językiem rosyjskim. Dr Kamila Pawelczyk-Dura, Archiwum Państwowe w Łodzi link
Migracja z Polski do środkowych, zachodnich i północnych Niemiec w latach 1870 – 1920. Gabriele Drop i Simone Schober-Wischkony, Arbeitsgemeinschaft ostdeutscher Familienforscher, AGoFF link